-A więc tak, zanim zaczniesz cokolwiek mówić - zatrzymałem się na chwilę i strząsnąłem ze skrzydeł krople wody, które nieproszone zatrzymały się tam kiedy zaczął padać lekki deszcz - nie przejmuj się, że tyle gadam. Po prostu mnie ignoruj. Ja już tak mam, w większości wszystkich to denerwuje i ja nic nie mogę. Po prostu lubię tak sobie gadać. O kwiatach, o pogodzie, no o wszystkim. Niezła burza się rozpętała, co? - nie dałem jej dojść do słowa - Taaak, takiej pogody nie było od dawna. Co najwyżej lekki deszczyk, a i tak dosyć rzadko, teraz natomiast mamy ulewę. Nie lubię burz, zawsze bałem się piorunów a grzmotów jeszcze bardziej i... - urwałem spoglądając kątem oka na Antiope, która patrzyła na mnie jak na dziwaka - dobra, za dużo mówię... - powiedziałem zrezygnowany i usiadłem u wylotu groty.
<Antiope? Nie przejmuj się nim
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz